w natłoku obowiązków nawet nie mam czasu tu zajrzeć i coś skrobnąć. kolejny raz przekonuję się, że szkoła skutecznie pozbawia życia.
…
cieszę się, że poznałem tego gościa. szkoda, że dopiero teraz.
nie wiem jak bardzo naiwne może się wam to wydać i jak infantylnie może to dla Was zabrzmieć, ale człowiek myślący i jako tako obiektywny wobec siebie, stara się być (moim skromnym zdaniem) bezinteresowny. i co?! i zazwyczaj takiemu człowiekowi nic z tego nie wychodzi. nie bez znaczenia jest tu wyrażenie „stara się być”. bo zamiast po prostu być bezinteresownym to się stara. a robiąc tak, idzie z samym sobą na układy, przymyka oko i wiele rzeczy sobie wybacza, obniżając poziom wymagań wobec siebie. chwilę potem orientuje się (albo nie, o zgrozo) taki człowiek, że nie potrzeba mu nic więcej poza snem, posiłkiem i facebookiem.
ciężko jest być bezinteresownym, bo pomimo założeń jakie niesie „bezinteresowność” podświadomie liczymy na rewanż i odwdzięczenie się w stopniu zbliżonym lub nawet i wyższym. takie to chyba są te nasze szczere, bezinteresowne gesty.
oczywiście uogólniam i sądzę, że ci prawdziwi bezinteresowni się nie obrażą.
dlaczego w ogóle o tym piszę? bo ostatnio na własnej skórze doświadczyłem bezinteresowności, z którą co najzabawniejsze spotykamy się przeważnie przy okazji kontaktu z osobami obcymi lub świeżo poznanymi. później już o to ciężko.
…
pikne to.
po powrocie do mieszkania na autopilocie, który załączył się nie po wypiciu morza wódki, lecz z kompletnego braku energii i chęci znalezienia się w miejscu innym niż szkoła i sala prób, zorientowałem się, że mój mózg sukcesywnie odparowywał od 9.30 i o 22.00 wyewoluował do formy ostatecznej jaką jest orzech włoski.
potrzebuję odpoczynku od tej całej wysokiej kultury.
…
Wybacz Jacku, ale między innymi przy tym się odmóżdżam. ale Anne Calvi też lubię :)
| Nieobrażony głupi on Jack Daniel’s | |
| anonimek on … | |
| thelegoboy on … | |
| Jaco on … | |
| ._. on Poprzedni wpis |