mijają dwa miesiące od ostatniego wpisu i nie żeby nie chciało mi się pisać, ale…no dobra, nie chciało mi się.
a więc w skrócie.
24 VI – Kraków. Boże coś Polskę..masakra, a nie egzamin – odpadam po I etapie (jedna. zasrana. ocena!)
4 dni później (28) oficjalnie zostaję pracownikiem (!) restauracji (!) McDonald’s (!).
w środę odebrałem wyniki matur. pogratulowałem sobie, bo jak na 3 tygodnie nauki to wyszło całkiem, całkiem
w czwartek, tj. 1 VII, odbył się najzajebistszy egzamin mojego życia – Wrocław. do domu wracałem cały w skowronkach, bo zostałem dopuszczony do kolejnego etapu.
4 był drugi etap – Boże coś Polskę, masa..a już 8 byłem studentem PWST we Wrocławiu.
szczerze to chyba nie uwierzę póki nie zobaczę indeksu z moim nazwiskiem.
o, 2 sierpnia miałem urodziny hucznie obchodzone podczas samotnie spędzonej przerwy obiadowej w Macu. i poczułem się tak jakoś niebywale staro, jak nigdy wcześniej.
no i chyba tyle.

z tego miejsca dziękuję i macham do tych, którzy tu wchodzili codziennie przez ostatnie dwa miesiące licząc, że cokolwiek się tu ruszy.

lepiej późno niż wcale, ale od wczoraj mam nową miłość. nazywa się The Who. oderwać się nie mogę.
a że nie było mnie kilka dni to i kilka utworów trzeba wrzucić.

ogień!

piosenka, po której w nich też się zakochałem.

treat me like your mother.

Reklamy

pan Babiarz zapytał:

co Algieria musi zrobić by pokonać Anglię?

musi strzelić więcej bramek. ot, cała filozofia, Panie Babiarz.

no, ale po faworach.

te, e! c’jest?

drobny zastój, drobne nerwy przed egzaminami, które są zagłuszone przez rozpier***ącą mnie od środka energię i pozytywne nakręcenie. jakieś takie przedegzaminowe adhd i nastawienie, że nie może się nie udać.

Niech mnie pan uderzy w twarz,
za to że jestem nędzny człowiek.
No niech mi pan plunie w oczy
za to, że jestem nędzny człowiek.

Płatonow rządzi.

nakręcacz.

zajebizm!

wszelkiego rodzaju tańce za mną. teksty też jakoś poszły. za tydzień już ostatnie egzaminy. i zakończenie roku. niestety.

a za jakieś 3-4 tygodnie będzie już po całym sraniu-w-gacie związanym z egzaminami wstępnymi.

różowe LD pinki.
Zna pan rozkład Ałszana?

ludzie nie przestają mnie zadziwiać.

-zawieź mnie na lotnisko.
-nie.

dobry jazz dzisiaj był. nie spodziewałem się, że Big Band szkoły muzycznej daje, aż tak bardzo po garach.